Niedzielne, lewniwe przedpołudnia, z dobrą kawą, smacznym śniadaniem, gazetami do poczytania czy nawet relaksacyjną jogą. Z nowojorską wręcz nonszalancją, niczym w Central Parku, grupa młodych ludzi zapowiada akcję PRZYSTANEK ŚNIADANIE, w ścisłym centrum, obok Pomnika Powstańców Śląskich, w tym maleńkim parku, który jest bodaj ostatnią zieloną ostoją wokół zabetonowanego centrum.
Obiecują, że w każdą niedzielę pojawią się wybrani producenci zdrowej żywności, domowych wypieków, smacznych warzyw i owoców, aromatycznych serów i pachnącego pieczywa. Dzieciaki mają spędzać czas przy kole garncarskim, sadząc roślinki czy uczestnicząc w ciekawych zajęciach. Aktualny program cotygodniowych Przystanków będzie umieszczany na stronie wydarzenia na Facebooku. Trzymam kciuki, im więcej oddolnych i nieszablonowych imprez tym lepiej. Jedną z podobnych akcji, w których brałam udział było Śniadanie nad Wartą, ale wiadomo, Poznaniacy potrafią od dawna zaskoczyć swoimi kulinarnymi akcjami.
W wersji kultowej wyglądało to, jak wszyscy wiemy, tak:
A w Katowicach zapowiada się równie przyjemnie (wizualizacja z ich Facebooka):