Zimny drań

nie mam fantazji, jak z amerykańskich filmów o lodówce, która kryje w sobie wiaderko 5l lodów o czekoladowym smaku. Jadam je rzadko, może dlatego, że brak mi nawyku z dzieciństwa. Wtedy kultowe były te z Burowca, od Szałaja, ale takie rarytasy zdarzały się wyjątkowo rzadko. Odkąd z Katowic wyprowadził się Luca Pistida, Sardyńczyk, który robił genialne lody bez polepszaczy, posypek i barwników „smerfowych”, to nie ma gdzie chodzić na gałki.

Ostatni lodowy bastion (działa od 1977 roku) uchował się jednak w Kończycach, w zabrzańskiej dzielnicy, gdzie podstawowy smak śmietankowy jest taki, jaki był przed laty. Do tego porcja tłustej, ubitej śmietany i więcej nie trzeba.
A dziś raczyłam się kwaskowatym sorbetem… rabarbarowym.
Chorzowska Maniana jak zawsze eksperymentuje sezonowo!
rabarrrrbarowy sorbet | Mańana Chorzów | czerwiec 2012
Lodziarnia u Janka | Zabrze Kończyce

    Dodaj komentarz