Z jednego talerza. Uczta podjadania w Aioli

Na żeberka, to się jeździło do Krakowa (prawie jak na Kremówki do Wadowic!). Bliżej dobrych nie było, ale to już nieaktualne! Oto są, takie miękkie, mięsne, oblane sosem BBQ i obsypane czerwonym pieprzem. Przyzwyczaiłam się, że do Aioli wpadam na śniadania lub uciekam z pracy na lunch w tygodniu i zapomniałam, że przecież całe fajne menu czeka na gości wieczorową porą. Miałam ostatnio okazję być na degustacji hitów z menu i na wieczorze z improwizacją, bo nie wiem czy wiecie, ale to tam na piętrze regularnie odbywają się spotkania impro (na luzie, z żartami, oczywiście nieprzewidywalnie i miło w towarzystwie chłopaków z duetu Lipny Barszcz). No i jak wjechały na stół te żeberka (36,90 za porcję), to byłam stracona! Mam nadzieję, że monitoring knajpy nie zarejestrował oblizywania palców. Mocną stroną Aioli zawsze były ich sosy – idealne do maczania tego, co trafi się na desce z przystawkami. Hitem okazały się marynowane cebule i porządnie „aromatyczny” dojrzewający ser z pomarańczową skórką. Ekipa zgromadzona przy stole objadała się mulami (w pomidorowym sosie z chorizo za 52,90 za 750 g lub w białym winie do wyboru za 49,90) – serwowane na gorącej patelni idealnie będą się nadawały jako przystawka dla kilku osób. To z resztą przewodnia myśl w Aioli na teraz, by się dzielić i podjadać sobie różne kąski. Wspomnianych żeberek może być i pół kilo i śmiało można je podjadać w kilka osób łącząc to z innymi daniami z karty (np. kawałkami grillowanego halloumi z miodem).  Wieczorna wizyta skończyła się na wielu koktajlach, które tonęły w jadalnych kwiatach – brawo za wersję bezalkoholową! Jest z czego wybierać. Kiedy towarzystwo już ledwo oddychało z przejedzenia dostaliśmy… stek! Taki wielki, siekany (stek barbacoa 550 g – 39,99) z ziemniaczkami blanszowanymi ze szpinakiem na maśle.
Czy powinnam wspominać o deserze? Lepiej nie. Lepiej zamilknę nad tym, kto zjadł Sticky Toffee Pudding albo mus pomarańczowy…
Aioli niebawem będzie miało 2. urodziny – udało im się mieć wiernych fanów śniadań i na pewno kuszą młodych do jedzenia, picia, plotkowania przy wspólnym stole. Czasem gra DJ, czasem improwizacje na piętrze, w kącie ulokowana wystawa fotograficzna. Mają w tym frajdę i widać, że z i luz. A może tego nam chwilowo właśnie potrzeba najbardziej? Zero napiny? Ja wieczór w towarzystwie improwizatorów i youtuberów wpisuję jako udany., co i wam polecam.


Aioli inspired by Katowice
Katowice, Rynek
dla młodych | tanie śniadania | lunch w tygodniu | koktajle
ja wracam na: ŻEBERKA BBQ


 

FD80702D-89C3-4F70-BA64-2F6868D3AC72

IMG_1658

IMG_1650

D4D3829F-176A-47EA-8B4C-501B362E7C79

IMG_1664

 

 

    Dodaj komentarz