1. Fine Dining Week Silesia | testy w Rezydencji Luxury Hotel w Piekarach Śląskich

Słyszysz hotel i myślisz, o Jezu… będzie chilloutowa muzyka jak w Starbucksie (niby jazz ale wiadomo, że jazzmani by się obrazili), a w menu stek z sosem pieprzowym i domowymi frytkami, makaron z krewetkami i szarlotka z lodami… No ale jadę. Nawigacja, Piekary Śląskie, parking, w recepcji miła pani w uniformie, stolik, odprasowane serwety, kryształowe lampy… Wszystko się prawie zgadzało do chwili, gdy zaczęto serwować to, co  Residence Luxory przygotowało na Fine Dining Week. 5 dań i wszystko jasne. Ufff… mogę odetchnąć, choć oddycha się ciężko z przejedzenia. Jest dobrze, bo na talerzu jest fantazja. Co więcej, jest bezczelność, którą tak sobie cenię.

Mariusz Malinowski (Head Cheaf), jak to bywa na Śląsku, działa pod ziemią. Kuchnia jest piętro poniżej, dlatego niczym węgiel, trzeba wydobyć to, co przygotował. Na FDW* zaproponował równe dwa menu i z pełną odpowiedzialnością polecam jedno i drugie do degustacji.

Menu A
Absolutnym hitem będzie tu zupa, którą zuchwale Malinowski nazywa krupnikiem – w esencjonalnym grzybowym bulionie zamiast kaszy jest gotowany słonecznik a degustację zaczyna się od selera w tempurze (gdyby się czepiać to jeden kawałek starczy, bo kolejne po chwili są rozmokłe, ale to szczegół). Oświadczam także, że zjadłam najsmaczniejszego wege-burgera w życiu i chętnie to powtórzę dla oszukanych zmysłów głównie wędzoną salsą z papryki (Malinowski warzywo wędzi nad paleniskiem z kawałkami drewnianych beczek, ziaren ryżu, garścią czarnej herbaty i gałązkami ziół).

Menu B
Wiadomo, że masło gwarantuje rozpustę. Ale to mało. Odkryciem okazał się dorsz, a raczej to co wokół kawałka ryby. Posiekaną w drobną kostkę seler Malinowski traktuje jak ryż do risotto, a całość łączy z rybą i kiszonymi ogórkami. W tej kompozycji jest bezczelność imieninowych śledzi z cebulą i ogórkiem i delikatność ryby i kremowa konsystencja włoskiego risotto. Do ostatniego kawałka to danie sprawiało mi radość i chciałam więcej. Będziecie zaskoczeni jak to razem może współgrać.

W festiwalowym menu liczą się detale, a to kopytka z mieszanych mąk, a to aromat czekolady w sosie do wieprzowiny, a to pieczywo barwione jarmużem, a to własnej roboty pancetta. Dlatego tam wrócę na pewno – choć bez festiwalu pewnie nie znalazłabym pretekstu. Teraz mam pewność. Podobno goście szaleją za przepiórką nadziewaną krupniokiem, jagnięciną marynowaną w maślance i tatarem ze strusia. Więcej słów do zachęty nie potrzebuję…

PS Brawo za życzliwą obsługę kelnerską, taką bez hotelowego zadęcia.

*Fine Dining Week – pierwsza edycja imprezy trwa od 6 do 17 lutego 2019 w wybranych 8. restauracjach w regionie. Jako jedna z Ambasadorek imprezy testowałam menu, które goście będą jedli w Piekarach Śląskich. Udział w kolacji kosztuje 119 zł od osoby – miejsca rezerwowane są przez stronę internetową wydarzenia.


 

Propozycja Rezydencji Luxury Hotel (Piekary Śląskie, ul. Stara 1):

Tatar z pieczonego buraka z panchettą / Zalewajka na gęsinie z żołądkami / Policzki wieprzowe z sosem z czekolady, szalotki i wina, podane z purée z pietruszki i tartaletką ziemniaczaną / Delikatny dorsz serwowany z selerem i ogórkami kiszonymi / Panna cotta z mango

Tatar z zielonych warzyw / Krupnik ze słonecznika z selerem w tempurze / Burger z kaszą pęczak i burakami / Kopytka ze szpinakiem, rzepą i boczniakami z kolendrą / Delikatne semifredo pomarańczowe z faworkami

IMG_4225 IMG_4231 IMG_4229 IMG_4227 IMG_4237 IMG_4233 IMG_4239 IMG_4240

    Dodaj komentarz