Kulinarny Wietnam | Ostryga w podróży

Ponad 3000 km za mną. Północ – Południe. Kilkanaście miast, prawie miesiąc w podróży i rozpusta jedzeniowa. Każdy pytał mnie, dlaczego Wietnam? Bo nie Tajlandia. Bo chciałam zobaczyć kraj, który nie jest rozdeptany przez turystów. Bo wolę podróż od turystyki.

Zakochałam się w wietnamskiej gościnności i życzliwości. W kuchennej prostocie i różnorodności. W miastach, które nie śpią i serwują jedzenie 24/7, w małych wioskach i etnicznych daniach, w nieznanych mi rybach serwowanych przy brzegu Mekongu, owocach morza przy plażach, naleśnikach, sajgonkach, kiełkach, ziołach, sosach i kawiarniach na chodnikach. Umami w pełnej okazałości, względna ostrość i świeżość, jakiej nie zna Europa.

Jedźcie i jedzcie – nie ma sensu robić listy tego co jadłam i gdzie – w Wietnamie można rekomendować 90% miejsc. Pozostaje niezmienny dylemat: ryż czy makaron? :-)

No i koniecznie zabierzcie w podróż lekturę „Czołem, nie ma hien” Mellera. A kto nie może – zapraszam do katowickiej Little Hanoi na ul. Staromiejskiej, gdzie smaki Wietnamu są po prostu autentyczne i wierne temu, co gotują od Ha Long po Sajgon.

IMG_3448

IMG_3402

IMG_3450

IMG_3255

IMG_3171

IMG_3295IMG_3379

IMG_3629

IMG_3095

IMG_3627

IMG_3593

IMG_3078

IMG_3120

IMG_3160

IMG_3123

IMG_3221

IMG_3271

IMG_3241

 

IMG_3253

IMG_3290

IMG_3067

 

IMG_3405

IMG_3091

IMG_3073IMG_3334

IMG_3407

IMG_3401

IMG_3591

IMG_3635

IMG_3651

IMG_3633

IMG_3643

IMG_3332

IMG_3314

IMG_3468

IMG_3646

IMG_3640

IMG_3472

IMG_3571

IMG_3317

IMG_3269

IMG_3270

IMG_3265

IMG_3266

IMG_3267

IMG_3218

IMG_3163

IMG_3162

IMG_3117

IMG_3119

IMG_3036

IMG_3060

IMG_2997

IMG_3641

IMG_3427

IMG_3428

IMG_3220

    Dodaj komentarz