Ginące gatunki i smaki | projekt Arki Smaków na Salone del Gusto w Turynie

W październiku odwiedziłam jedną z najważniejszych imprez poświęconych jedzeniu w Europie. W Turynie odbyło się Salone del Gusto i Terra Madre. Tysiące stoisk i smakołyków, o których będę rozmyślać jeszcze cały rok. Nie będę pisać jednak o wystawcach ale o nietypowej wystawie. Włoski Slow Food przeznaczył 600 metrów kwadratowych i w jednej z hal byłej fabryki Fiata stanęła Arka Smaku. Model gigantycznej łodzi stał się pretekstem do dyskusji o ginących i unikatowych smakach na ziemi. Do arki trafiły produkty, którym grozi ?wyginięcie? ? gatunki starych odmian, produkty i potrawy, które należy ocalić od zapomnienia. Co ciekawe, ekspozycja rosła z dnia na dzień, ponieważ uczestnicy i wystawcy Salone del Gusto mogli dodawać własne produkty, które uzupełniano o karteczki z opisami i historiami danej potrawy. Eksponowane jedzenie (gotowe dania, ziarna, gatunki roślin, itp.) reprezentowało kultury i dziedzictwo w prawie każdego zakątka świata.

Na dołączonych karteczkach można było czytać osobiste historie, na jednej z nich znalazłam opowieść o przepisie na słodycze, które masowo produkowano w Rosji. Po 1917 roku zamknięto fabrykę, a przepis i tradycja robienia słodkości przetrwały w domowym archiwum jednej Rosjanki, która używa unikatowej receptury do dziś, prawdopodobnie jako jedna z ostatnich. Dziennikarze radia BBC 4 zrobili specjalny materiał o zapomnianych smakach i autentycznych historiach, które za nimi stoją, temat Arki Smaków pojawiał się też często w uruchomionym na targach włoskim radiu, które nadawało na żywo ze specjalnie przygotowanego studia. Emma Weatherhill z BBC podkreśliła, że kiedy ludzie zaczynają mówić o jedzeniu natychmiast uruchamiają się opowieści o ich przyjaciołach, rodzinach, historii, kulturze, a także polityce. To co trafia lub nie trafia na nasze talerze mówi o nas przecież tak wiele.

Opuszczając Arkę Smaku zastanawiałam się co powinnam pozostawić od siebie na wystawie. Jeżeli i Was najdzie podobna myśl, przekażcie swoją historię dalej, nie trafi ona na tę arkę w Turynie, ale może trafi choć do waszych najbliższych.

image

    Dodaj komentarz